Szczeniak ciągle gryzie i ignoruje komendy „nie”, „zostaw”, „nie wolno”? Co z tym zrobić? Ratunku!
Takie pytania często słyszę po wydaniu malucha do nowego domu.
Z jednej strony doskonale rozumiem ten problem. Sama wiem, jak frustrujące, bolesne i niszczycielskie potrafi być szczenięce podgryzanie.
Z drugiej strony warto pamiętać, że mamy do czynienia z psim dzieckiem. Dla niego używanie zębów to coś zupełnie normalnego – tak bawił się z rodzeństwem w hodowli i w ten sposób poznaje otoczenie, chwytając wszystko do pyska. Pieski nie mają rączek, nie mają kciuka którym chwytałyby przedmioty , osoby.
Gdy dopytam właścicieli o szczegóły, zwykle okazuje się, że szczeniak gryzie z konkretnych powodów:
👉 Brakuje mu odpowiednich gryzaków i zabawek do rozładowania tej potrzeby.
👉 Jest głaskany zbyt często i zbyt intensywnie, a wiele szczeniąt po prostu tego nie lubi.
👉 Ma genetyczne predyspozycje – np. teriery zostały wyhodowane do łapania szczurów, czy bordery, te z kolei wyhodowane zostały do zaganiania i zatrzymywania uciekających owiec, więc praca pyskiem mają we krwi.
👉 Właśnie wymienia zęby mleczne, a swędzące dziąsła dają mu się we znaki.
👉 Nasze ręce pachną bardzo atrakcyjnie a nogi są w ciągłym ruchu, pamiętajmy proszę, że żadna zabawka, żaden gryzak nie wygra z naszą osobą , ale….nasze ciało to nie zabawka, stanowczo nie pozwalamy się gryźć !!!!
Powodów jest oczywiście więcej, ale nie na tym chcę się skupić.
Największy błąd? Zakładamy, że pies od razu rozumie polski. Właściciele dziwią się, że szczeniak nie reaguje na „nie”, „zostaw” czy „nie wolno”, „do mnie”, „stój” itp.
Pies może wyłapać naszą złość, napięcie, ton głosu i ze strachu na chwilę przestać. Ale to działa krótko. Szybko przyzwyczaja się do krzyku, piszczenia „auuu!” i przestaje się tym przejmować – także nie róbmy z siebie błazna, i nie piszczmy jak szczeniak nas ugryzie. Znaczenia słów nie zna – musimy go tego nauczyć treningiem. Problem w tym, że mało kto wie, jak prawidłowo zbudować komendę przerywającą zachowanie. Dlatego te słowa często są nieskuteczne.
Decydując się na szczeniaka, łatwo pomyśleć „jakoś damy radę”. Ale jeśli czujesz, że sytuacja Cię przerasta, nie czekaj. Lepiej od razu poprosić o pomoc behawiorystę lub trenera, zamiast się nakręcać, złościć i nieświadomie niszczyć więź z psem.
Do zapamiętania: Dla psa nasz język to język obcy. Każde słowo, którego od niego oczekujemy, trzeba mu cierpliwie wytłumaczyć w treningu 💪 W ten sam sposób język psi jest dla nas obcy , i bardzo często nawet nie próbujemy się jego nauczyć. Oczekujemy, że pies nauczy się życia po „naszemu” , i o ile to jest w porządku, to my też musimy się nauczyć czytania mowy ciała. i tym wypadku również potrzebujemy konsultacji ze specjalistą.
Kluczem do porozumienia jest wzajemnie zrozumienie, zaspokojenie psich potrzeb, oraz bycie dla psa stabilnym przewodnikiem.
Pamiętajmy, żeby szkoleniowca / behawiorystę wybierać mądrze , ponieważ jak w każdym środowisku, znajdą się osoby nieodpowiednie, niedouczone, bez doświadczenia i tylko po kursach on linie – Bądźmy na to wyczuleni !!